HC-SR04 jest kinetyczną rzeźbą/robotem o znamionach istoty rozumnej, gdzie w pierwszym kontakcie niejasny jest sposób jego działania. Obiekt należy oswoić – obserwując jego zachowanie próbuję ustalić logikę działań. Tutaj w grę wchodzi mechanizm magiczny – zaczynam obserwować przedmiot, który się porusza i zastanawiam się czym podyktowane są jego ruchy. Analizując zachowanie przypisujemy mu cechy charakteru: ruch mógł być delikatny i zapraszający – Robot nas wita, ruch chaotyczny – Czy robot jest groźny? To już leży w odbiorze oglądającego – HC-SR04 jest naczyniem, które interpretacją osobowości wypełnia widz.
Napisany/wypowiedziany kod rzeźby jest magicznym zaklęciem. Zestawiam magię i algorytmy – dwa tak różne twory cywilizacji. Kod logiczny rzeźby to kilkuwarstwowa droga decyzji, którą podejmuje z każdym cyklem procesora interpretując dane pozyskiwane sensorami ultradźwiękowymi z otoczenia. Każdy z czterech czujników wysyła wiązkę ultradźwięków, które odbijają się nie tylko od obiektów ożywionych będących w ruchu, ale także od przestrzeni i pod różnymi kątami trafiają z powrotem do sensorów. Nie bez znaczenia jest też fakt, że same czujniki wykonane są z pewną tolerancją jakościową – są to urządzenia nieprecyzyjne i otrzymują dane o obiektach, które HC-SR04 widzi swoimi oczami w sposób znany tylko jemu.
Tutaj mechanim nadania osobowości dziełu zatoczył koło. Ja jako twórca, sam do końca nie rozumiem zasady działania i zgodznie z dostępną mi wiedzą, teoretyzuję w jaki sposób ona działa. Tak więc właściwie powstała forma życia, która działa według własnych zasad.
Szczególne podzękowania dla Bogdana Grygo za pomoc z elektroniką i kodem.